Dziś postanowiłem porzucać nieco linkami. Hm, a właściwie to witam ponownie po dłuższej przerwie. Na pierwszy ogień idą moje ulubione albumy Aarona Funka, czyli człowieka ukrywającego się pod pseudonimem Venetian Snares. Pan ów tworzy breakcore i jest typem samotnika, uwielbiającego koty (ale w sensie – zajmować się nimi, a nie “jeden przypieczony pers z keczupem”). Poświęcił im nawet jeden album – “Songs About My Cats”. Linki do płyt (na laście, nie na rapidshare, jak ktoś zechce ściągnąć, to znajdzie
) podaję niżej. Są to dwa albumy – “Rossz Csillag Alatt Szueletett”, ze względu na tytuł zwane “węgierskim albumem”. Tutaj można znaleźć połączenie breakcore’owych, szalonych partii perkusyjnych z muzyką klasyczną i, co więcej, mieszanka ta jest nie tylko strawna, ale moim skromnym zdaniem smakuje świetnie. “My Downfall” jest bardziej zadumane, spokojniejsze, może nawet troszkę dołujące, jeśli ktoś jest w stanie się dołować słuchając rytmu, który wydaje się pokręcony, jakby ktoś wymyślał metrum pokroju 57/64.
http://www.lastfm.pl/music/Venetian+Snares/Rossz+Csillag+Alatt+Szueletett
http://www.lastfm.pl/music/Venetian+Snares/My+Downfall+(Original+Soundtrack)
Teraz kolej na projekt numer 2 – Jesu. Odpowiedzialny jest za niego Justin Broadrick, znany z God i Godflesh (tak nawiasem mówiąc – zaskakująca ewolucja nazw, prawda?). W warstwie muzycznej można to określić jako drone doom metal z elementami elektroniki i dużą ilością muzycznej przestrzeni, natomiast jeśli chodzi o wokal – Justin wykorzystuje to, co najlepsze w dorobku nurtu shoegaze. Ciężkie, niemal industrialne tła, aczkolwiek nasycone klawiszowymi plamami, łączą się z pięknym, przestrzennym i spokojnym śpiewem. Na późniejszych albumach Jesu dominuje elektronika i są gorsze, niż te wcześniejsze, dlatego polecam, moim zdaniem, najlepsze dwa – niezatytułowany debiut i “Silver”.
http://www.lastfm.pl/music/Jesu/Jesu
http://www.lastfm.pl/music/Jesu/Silver
I na koniec moje skromne EP, bardzo mocno zainspirowane projektem powyższym oraz ambientem i dark ambientem. Wszystko robione w FL Studio, dlatego np. gitary brzmią bardzo cyfrowo. Zachęcam do posłuchania i oceny. Wrzuciłbym na lasta, ale ich upload pozostawia sporo do życzenia (1kb/s, w dodatku co chwila zrywa połączenie).
Autumn’s Pond
1. Sand In My Eyes 6:32
2 . Sleeping Music For The Insomniac 11:36
3. Mountainside 6:15
4. Down To The Valley 2:26
5. Silence Is The Reason 9:04
http://www.mediafire.com/download.php?ndiktmylqzw
Serenades From The Wood At Night
1. Liquor (Intro) 2:19
2. You/Missing You 7:45
3. I (The Emptiness) 6:24
4. The Lightbringer (Genesis-Birth/First Among The Angels/Original Sin/Banish From Paradise/Earth Is Mine!/Solitude-Darkness) 12:59
5. I (The Emptiness) – remix 6:29
http://www.mediafire.com/download.php?zwmzhyutkkd
A poza muzyką – ponowny wypad do Jastrzębiej jest niemal absolutnie koniecznie niezbędny. Tak pięknych chwil się nie zapomina i chce na nowo przeżywać. Dziękuję za te 8 dni ;*.