To, że jestem zajebiście wręcz sentymentalny, wie chyba większość osób, która zna mnie nieco lepiej. To, że staram się tworzyć jakąś “muzykę elektroniczną” chyba też… I nie tak dawno temu postanowiłem posłuchać swoich nagrań w kolejności w miarę chronologicznej. Te starsze, robione jeszcze w MMM i za pomocą klawiszy panny Idy brzmią wprawdzie raczej płasko i niespecjalnie, ale jednak coś tam w nich jest… Natomiast te nowsze, tworzone już po przestawieniu się na FL Studio, są wprawdzie lepsze pod względem produkcyjno – brzmieniowym, ale chyba słychać, że trochę za bardzo się zastanawiałem “co zrobić, żeby jakoś toto brzmiało”. W związku z tym, przejdę teraz do meritum tego całego wpisu.
Postanowiłem jakoś to uporządkować i szukam chętnych, cierpliwych i wytrzymałych na rzeczy raczej słabe muzycznie, którzy pomogliby mi jakoś złożyć to do kupy i z rzeczy, które się najbardziej spodobają, zrobić coś o nazwie “Early Works. 2007 – 2009″. Sam się zdziwiłem, że to już 3 lata…
W czasie słuchania nagrań powracały wspomnienia. Różne. Lepsze, gorsze… Ale wiem, w oparciu o co pisałem kolejne utwory, co zmusiło mnie, żeby to zrobić. Najczęściej był to eksperyment, albo złe samopoczucie, czasem jednak utwory były komuś dedykowane. Utwory takie, jak “Entry (A Poem For Her)”, “Isolation”, czy też, z rzeczy nowszych – “Summer”, którego nikt poza mną jeszcze nie słyszał czy mało poważnym “Grandmother Hell’s Cookies”. One są dla specyficznych osób, które się w moim życiu pojawiły.
Może to te dyskusje o studiach sprawiają, że czuję się tak dziwnie, odkopuję starocie, wracam pamięcią do przeszłości i staram się zrozumieć, dlaczego postępowałem tak, a nie inaczej. Nie wiem.
Kiedy zgromadzę trochę funduszy, spróbuję zdobyć jakiś kontakt i wytłoczyć kilka sztuk tego albumu. Dla każdego, kto zainspirował chociaż jeden utwór, który się na nim znajdzie. Oczywiście wszyscy dostaną go za darmo. Taki mały tribute dla mojego otoczenia. Kiedy wszyscy zainteresowani otrzymają ten album, zapewnę anuluję możliwość darmowego pobierania większości tracków z lasta. I spróbuję wrzucić parę nowych rzeczy. Może będą lepsze, może nie… Kto wie.
Pomyślałem, posłuchałem tych nagrań i…
I dawno się tak głupio nie czułem.
Jeśli ktoś byłby chętny do pomocy przy konstruowaniu tej “składanki” to proszę dać mi znać…

.